Biały Kieł opanował się, choć drżał ze strachu i choć coś go popychało do wyjścia z kryjówki.
Po pewnym czasie głosy zamilkły, a w chwilę później wilczek wylazł z gęstwiny,
by cieszyć się z udanej ucieczki. Zapadał zmrok. Biały Kieł skakał radośnie wśród drzew nareszcie wolny.
Nagle ni stąd, ni zowąd przeniknęło go poczucie samotności. Usiadł, by się nad tym zastanowić.
Z lekkim niepokojem wsłuchiwał się w otaczającą go ciszę. Martwota i milczenie lasu wydały mu się złowrogie.
Czuł, że gdzieś, nieodgadnione i niewidzialne, czai się niebezpieczeństwo.
Spoglądał podejrzliwie na wynurzające się z mroku kontury ogromnych drzew i na głębokie cienie, które
mogły kryć w sobie rozmaite strachy.
Biały Kieł Dostępny od dnia: piątek, 14 marzec 2008.