Przygody Tomka Sawyera Zobacz pełny rozmiar

Przygody Tomka Sawyera

"Nigdy nie pozwoliłem szkole stanąć na drodze mojej edukacji” – tak ponoć mawiał mistrz prozy Mark Twain i tak, gdyby dorósł, mawiałby z pewnością bohater jego najsłynniejszej powieści. Już jako kilkunastoletni chłopiec czuł instynktownie, że otaczający go świat ma do zaoferowania znacznie więcej niż grzeczne siedzenie w ławce. Tomek Sawyer był zbyt sprytny i zbyt energiczny, aby dać się ujarzmić systemowi. Im mniej przyjemne było zadanie, które musiał wykonać, tym bardziej kwieciście o nim opowiadał, wywołując zazdrość wszystkich przyjaciół z podwórka. Każdą przygodę witał z radością w sercu, kłamstwa traktował często jak dobre żarty, a roztrzepanie i skłonności do psot nadrabiał osobistym wdziękiem. Krótko mówiąc, „nie był wzorem cnót chłopięcych. Owszem, znał taki wzór, ale szczerze nim pogardzał”. Nic dziwnego, że bohater Twaina stał się ulubieńcem wszystkich małych rozrabiaków, którzy przygodę i wyobraźnię wyżej sobie cenią niż uległość i pokorę. Pozostaje tylko westchnąć nad takimi lekkoduchami, gdyż ich wybryki często idą w parze z dobrym sercem, wielką wrażliwością i niepospolitą inteligencją. Wszystkim, którzy w to nie wierzą, z pewnością przekona doskonała interpretacja Artura Barcisia.

Więcej szczegółów

Agora

499 przedmiotów na stanie

Ostatnie egzemplarze!

24,99 zł

"Nigdy nie pozwoliłem szkole stanąć na drodze mojej edukacji” – tak ponoć mawiał mistrz prozy Mark Twain i tak, gdyby dorósł, mawiałby z pewnością bohater jego najsłynniejszej powieści. Już jako kilkunastoletni chłopiec czuł instynktownie, że otaczający go świat ma do zaoferowania znacznie więcej niż grzeczne siedzenie w ławce. Tomek Sawyer był zbyt sprytny i zbyt energiczny, aby dać się ujarzmić systemowi. Im mniej przyjemne było zadanie, które musiał wykonać, tym bardziej kwieciście o nim opowiadał, wywołując zazdrość wszystkich przyjaciół z podwórka. Każdą przygodę witał z radością w sercu, kłamstwa traktował często jak dobre żarty, a roztrzepanie i skłonności do psot nadrabiał osobistym wdziękiem. Krótko mówiąc, „nie był wzorem cnót chłopięcych. Owszem, znał taki wzór, ale szczerze nim pogardzał”. Nic dziwnego, że bohater Twaina stał się ulubieńcem wszystkich małych rozrabiaków, którzy przygodę i wyobraźnię wyżej sobie cenią niż uległość i pokorę. Pozostaje tylko westchnąć nad takimi lekkoduchami, gdyż ich wybryki często idą w parze z dobrym sercem, wielką wrażliwością i niepospolitą inteligencją. Wszystkim, którzy w to nie wierzą, z pewnością przekona doskonała interpretacja Artura Barcisia.

Regulamin